poniedziałek, 13 lipca 2015

Rozdział16

- Na prawdę?! To świetnie. - uśmiechnęła się blondynka. - Wiecie co? Mam świetny pomysł. Zadzwońmy po chłopaków!
- Myślę kochanie, że to zły pomysł. - uśmiechnął się. - Pewnie mają lepsze rzeczy do robo...
- Niech przyjdą. - przerwałam mu z uśmiechem.
Dziewczyna wysłała im sms-a w którym podała miejsce gdzie byliśmy. Już po chwili wszyscy byli z nami a ja siedziałam przy Harrym. Mulat patrzył na nasze splecione dłonie z nienawiścią. Chyba plan działa.
- Więc słyszałem, że chcesz rozdziewiczyć moją siostrę? - palnął Ben.
Wytrzeszczyłam na niego oczy, na moich policzkach pojawił się rumieniec a wszyscy wraz z loczkiem zaczęli się smiać.
- Nie wiem, czy mi na to pozwoli. - odpowiedział mojemu bratu i puścił mi oczko.
Zakryłam włosami czerwone miejsca i pokręciłam głową.
- To chyba nie twój interes Ben? - warknęłam na niego.
- Jezu siostra wyluzuj.
- Chłopcy przestańcie. - jeknęła Perrie. - Myślę, że nie chcemy słuchać o tym z kim moja przyjaciółka straci dziedzictwo. Ale na serio tego nie robiłaś? - zapytała zdziwiona.
Miałam ochotę ich zabić... dosłownie wszystkich. Jak oni moga publicznie rozmawiać o takich rzeczach? zresztą co ich to obchodzi?! Niech sie swoimi sprawami łóżkowymi zajmą.
- Lu wyluzuj, żartowałem. - zaczął bronić się chłopak.
- Harry możemy iść? - zapytałam totalnie olewając brata.
- Oczywiście kochanie. - usmiechnął się pocieszająco.
- Hale do kurwy nie bądź taką świętoszką! Zachowujesz sie jak cipa. - powiedział zirytowany Malik i przyrzekam, że kilka osób wstrzymało powietrze.
Wstałam z miejsca i wymierzyłam mu cios w policzek. Chłopak nie spodziewał się tego po mnie przez co odchylił sie do tyłu i prawie upadł na podłogę.
- Nigdy nie nazywaj sie tak do mnie nie odzywaj. - wycedziłam przez zaciśnięte zęby i pośpiesznie opuściłam lokal.


1 komentarz:

  1. o kurde... ostro... ja chcę już nexta <3 prosze szybko dodaj kolejny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń