piątek, 22 maja 2015

Rozdział8

Ubrałam krótką czarną sukienkę i czarne szpilki, włosy rozczesałam i zostawłam rozpuszczone a następnie zrobiłam makijaż. Moim zadaniem było rozkochanie w sobie Harrego i byłam pewna, że mi się uda.
Zbiegłam szyboko po schodach i zostawiłam karteczkę mamie, że będę u Loli. Jak zwykle moich rodziców nie było.
- Gotowa? - zapytał niechętnie Ben.
Skinęłam i ruszyłam w stronę drzwi. Brat namawiał mnie, żebym nie szła. Próbował mnie nawet przekupić, ale byłam nieugięta. Wsiadłam do jego samochodu a brat po chwili zrobił to samo. Pojechaliśmy pod dom loczka, który był tak samo duży jak mulata. Wyszłam z samochodu i ruszyłam w stronę dużych drzwi. W środku było pełno pijanych już dzieciaków. Od jakiegoś chłopaka dostałam kubeczek z alkoholem, którego zawartość szybko wypiłam. Ruszyłam w stronę głównego pomieszczenia gdzie było najwięcej ludzi. Wszyscy tańczyli a większość była już pijana. Spóźniłam się czy coś? Chyba upijanie się w takim tępie jest dziwnie normalne. Chyba... moim oczom ukazała się znajoma mi czupryna. Podeszłam do Harrego i przytuliłam go.
- Hej, świetna impreza. - powiedziałam z uśmiechem gdy odsunęliśmy się od siebie.
Kątem oka widziałam patrzącego na nas mulata.
- Zatańczysz? - zapytał loczek.
Skinęłam. Chłopak złapał mnie za rękę i zaprowadził na środek dużego salonu. Zaczęliśmy poruszać się w rytm głośnej muzyki. Było świetnie! Sama nie wiem kiedy zaczęliśmy się całować. Był w tym wow. Chociaż jeśli mam być szczera to nie miałam dobrego porównania. Miałam wcześniej jednego chłopaka. Gdy moi rodzice go poznali zakazali mi się z nim spotykać. Myśleli, że źle na mnie działa, chociaż tak nie było. Chłopak był idealnym uczniem, miał dobrych rodziców i był bogaty. Mama była pierwsze zachwycona jak jej o tym powiedziała, ale Chris miał tatuaże i kolczyki... a tego moi rodzice nie lubią. Denerwuje mnie, że oceniają książkę po okładce, ale co mogę zrobić? Jak już wspomniałam Harry świetnie całował. Nie wiem jak to zrobił, ale zapomniałam o moim prawdziwym rzeczywistym życiu i ciągnęłam to przedstawienie... czy nadal to było przedstawienie? Może nie powinnam wykorzystywać Harrego? To fajny chłopak...

3 komentarze:

  1. Łał dodałaś dwa rozdziały:>Kocham to opowiadanie. Ciągle dodajesz nowe akcję. Ciągle coś się dzieje. Zazdroszczę talentu. Też bym chciała tak pisać... Życzę weny bo już nie mogę się doczekać następnego rozdziału. WENY <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Aaaaaa jakie to było....
    Śliczne ,boskie ,cudne
    Jeny to było genialne
    Ja chcę już więcej
    Nie mogę się doczekać co będzie dalej
    Pożera mnie ciekawość
    Ściskam ---ANGELA

    OdpowiedzUsuń
  3. to jest to uwielbiam takie opowiadaniaaaa... dawaj jak najszybciej następny;> ;*@zuziatrawiska

    OdpowiedzUsuń