czwartek, 28 maja 2015

Rozdział11

Cisze w samochodzie przerywała tylko cicha muzyka lecaca z radia.
- A więc... ty i Harry? - zapytał po chwili Ben.
- Nie wiem.
- Lubisz go?
- Chyba tak.
- Jezu Lucy nie obrażaj się tylko gadaj.
- Lubię go, zadowolony?
Nie kłamałam, serio go lubiłam. Było mi głupio, że wykorzystuję go do mojego planu, ale nie mogłam się wycofać. Chociaż z drugiej strony on był dla mnie najmilszy...
- To dobry chłopak. - z zamyśleń wyrwał mnie brat.
Spojrzałam na niego pytająco.
- Harry. Jest najlepszy z naszej grupy i jeśi masz już się z kimś spotykać to z nim.
Skinęłam głową i zaczęłam zpatrywać się w okno.

***

Obudziły mnie wrzaski rodziców dobiegające z dołu. Pośpiesznie nałożyłam na siebie pierwsze lepsze ubrania i zbiegłam na dół.
- I co teraz?! Pójdziesz do tej dziwki tak!? - usłyszałam płacz mamy.
Gdy zeszłam do kuchni ujrzałam ją cała zapłakaną.
- Czemu krzyczycie? Co się stało, mamo?
Oboje z ojcem spojrzeli na mnie. Chyba nie myśleli o tym, że słychać ich na całą ulice. Mama spojrzała czerwonymi od łez oczu na tate a ten westchnął.
- Ja i mama rozwodzimy się.
Otworzyłam usta w szoku a do moich oczu również napłynęły łzy.
- To nie możliwe...
- Córeczko, nie chcieliśmy żebyś dowiedziała się w ten sposób, ale...
- Nienawidze was. - powiedziałam i wybiegłam z pomieszczenia.
Słyszałam za sobą moje imię, ale nie zwracałam na to uwagę. Ubrałam pośpiesznie buty i opuściłam dom. Biegłam prosto przed siebie. Nie wiedziałam gdzie, to nie liczyło się dla mnie. Chciałam być jak najdalej domu. Niestety moje szczęście, a raczej jego brak nie chciały tego. Już po killu metrach wpadłam na kogoś...
- Hale? Co się stało? - usłyszałam znajomy głos, którego teraz nie chciałam słyszeć.

4 komentarze:

  1. Zajeebisty :* <33;*@zuziatrawiska

    OdpowiedzUsuń
  2. Każdy kolejny rozdzial jest coraz lepszy. Kocham to opowiadanie

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniały <3 przerwalas w najciekawszym momencie avhdghsthd---ANGELA

    OdpowiedzUsuń