środa, 20 maja 2015

Rozdział6

Wstałam wcześnie rano i wzięłam szybki prysznic. Zrobiłam makijaż a następnie ubrałam się w moją ulubioną sukienkę. Postanowiłam, że dziś w szkole zaskocze wszystkich i nie będę sobą. Skoro Zayn pieprzony Malik chce wojny to Zayn pieprzony Malik będzie ją miał. Złapałam za plecak i zbiegłam na dół.
- Dzień dobry. - powiedziałam do mamy a następnie pocałowałam ją w policzek. - Taty nie ma?
- Witaj kochanie, niestety ale dostał ważny telefon. - westchnęła. - Naleśnika?
Skinęłam głową i usiadłam przy stole. Rodzicielka postawiła przede mną talerz z dwoma naleśnikami a ja ze smakiem szybko je zjadłam.
- Podwieźć cię do szkoły?
- Nie trzeba, przejdę się.
Ubrałam buty i wyszłam z domu. Nie chciałam się spóźnić więv wybrałam najkrótszą drogę. Gdy dotarłam w końcu pod szkołę znalazłam przyjaciółkę i weszłyśmy do klasy. Od razu po dzwonku zjawiła się nauczycielka i rozdała nam sprawdziany. Przez chłopaków i ich "imprezkę" nie mogłam się uczyć... spojrzałam na swoją grupę i grupę Loli. Obie były inne. Zaczęłam robić zadania, które rozumiałam. Nagle drzwi do klasy otworzyły się z hukiem a do środka wszedł nie kto inny jak Malik.
- Jaki jest powód twojego spóźnienia? - zapytała nauczycielka.
- Oh przepraszam, pieprzyłem jedną z pani uczennic w toalecie. - powiedział z cwaniackim uśmiechem i zajął miejsce za mną.
Jęknęłam w myślach. Czułam na sobie spojrzenie chłopaka. Spróbowałam go zignorować lecz niestety nie było to takie proste. Spojrzałam na zegarek wiszący na ścianie, który pokazywał, że do dzwonka zostało dziesiędź minut. Poddałam się i odłożyłam długopis. Nauczycielka podeszła do mnie i zabrała mój sprawdzian. Pewnie myślała, że już napisałam... no to się zdziwi. Lola miała wszystko obliczone a ja wpatrywałam się w swoje ręce jakby były bardzo ciekawe. Poczułam jak coś, a raczej ktoś dźga mnie w plecy. Odwróciłam się i zobaczyłam uśmiechniętego mulata.
- Księżniczka nie nauczyła się? Jak mi przykro. - powiedział ze sztucznym smutkiem.
Nie chciałam dać mu satysfakcji więc odwróciłam się w stronę tablicy. Na szczęście zadzwonił już dzwonek więc wraz z przyjaciółką wyszłam z klasy. Przy drzwiach złapałam kontakt wzrokowy z Zaynem, który był z siebie bardzo zadowolony. O nie, tak się bawić nie będziemy. Miałam świetny plan, który musiałam zrealizować. Teraz wystarczy poczekać, aż wszyscy zjawią się na stołówce.

5 komentarzy:

  1. Kocham ,kocham i kocham. Chcę już nn ---ANGELA

    OdpowiedzUsuń
  2. Co prawda nie pierwsza ale co tam ważne że rozdział przeczytałam i w ogóle. Rozdział jak zawsze boski :D Życzę weny i czekam na następny ;*@zuziatrawiska

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdział genialny. Jak zawsze a końcówka wbiła mnie w fotel. Genialna robota.
    Pozdrawiam i życzę weny twórczej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ostro xd ja się boję jaki ona ma plan O.o rozdział mega <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się ten rozdział! ;p Genialny!
    http://meandmy-woorld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń